| < Wrzesień 2010 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
RSS
środa, 16 czerwca 2010
zamiast w ciepłym spojrzeniu
najważniejszych oczu
przeglądać się
odbijać
zaistnieć

obrysowuję swój kontur
na zimnym kryształowym lustrze
22:44, my.sami
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 23 maja 2010
więc komu powiedzieć mam
i jak w słowa ubrać
przerażenie, lęk i niemoc

jak sprawić
aby w kontakcie przestały być jedynie
słowem wyświechtanym
"dzień dobry, lęk, do widzenia"
puste, bez znaczeń

bo skoro opisać nie umiem
swojego cierpienia
znaczy że

nie istnieje?
19:47, my.sami
Link Komentarze (1) »
wtorek, 13 kwietnia 2010
w zwiniętym kłębku
szukam bezpieczeństwa
przytulam się sama do siebie

sen
najlepsze lekarstwo
na czucie
12:46, my.sami
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 kwietnia 2010
wystarczy podmuch
chłodniejszego, niedbałego słowa
aby ją rozpaść na kawałki

nieugiętą
pod najcięższym ciosem
grzmotem, tąpnięciem ni drzazgą
23:58, my.sami
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 lutego 2010
jeden pełny obrót
jak jedno powiek muśnięcie
przelotny odpoczynek
źrenic luster
odbijających cząsteczki życia

pastelowe wspomnienia
letnie i wiosenne
kolorowe jak jesienne liście
odkopaliśmy spod śniegu

półzmierzch nas zastał
i kobiecą moc płomienia świecy
podkreślił

w nagłym krzyku
wyrosłym spomiędzy trzepotu skrzydeł
usłyszałam, jak znów do mnie mówisz
odprowadzasz do bramy
żegnasz
szepcząc tym krzykiem i trzepotem
dobrze że jesteś


23:45, my.sami
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 stycznia 2010
wolę
kiedy dzień przygniata mnie do ziemi
swoim spracowanym ciałem

kiedy uginam się
pod jego ciężarem

licząc każdą sekundę
każdy zaczerpnięty z trudem
oddech

nie umiem przywitać
dnia świeżego i wypoczętego
pachnącego możliwościami

nie umiem go poczuć
póki spracowanym
spoconym ciałem
nie zwali się na mnie swym ciężarem
17:25, my.sami
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 stycznia 2010
rozkochana
we własnej niczyjości
w przestrzeni bez ogrodzenia
i czasie otwartym na oścież

przysiadłam na progu tego domu
z kubkiem świeżo zaparzonej magii
świat delikatnym krokiem
podszedł pod moje drzwi
przysiadł tuż obok

z każdym łykiem magii
przegryzanej świeżo upieczonym słowem
nabierał kształtu
najpierw skrzydła

potem cała Twojość
z każdym muśnięciem wiatru
szeptem nocy i śpiewem przestrzeni

dopełnienie mojości
niczyjości


09:52, my.sami
Link Komentarze (1) »
środa, 30 grudnia 2009
nie słucham muzyki
ja się w nią zamieniam

przez siedem minut
dwadzieścia trzy sekundy
jestem muzyką

http://www.youtube.com/watch?v=OrQC1yTO0MU

22:54, my.sami
Link Komentarze (1) »
czwartek, 06 sierpnia 2009
jak małe okazało się to moje serce
w obliczu jego serca

wzruszona czystością
rozpaczą przemożną

moim małym sercem
wybaczam
po stokroć wybaczam już wszystko
21:57, my.sami
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 sierpnia 2009
śmierć, albo prezent na trzydzieste urodziny
nie przebyłam tej ostatniej drogi
do Ciebie

nie umiałabym się z Tobą pożegnać
w świetle dnia otworzyć się raz jeszcze
ciągle nie potrafię się Ciebie nie bać
serca przed Tobą nie chować

kilka razy wyrzekłam się
krwi Twojej nawet w moim ciele
przerażona, że...

dziś, po wszystkim już
znalazłam dla Ciebie dobre myśli
że tam, dokąd odszedłeś
i Ty przestaniesz się w końcu bać
kiedy świat z góry obejmiesz
łagodniej spojrzysz także na nas

może poczujesz nawet
odrobinę dumy

żegnaj
23:26, my.sami
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21